Jako „łatwa" droga jawi się po prostu kupienie takiej bazy. Handlowcy firm, które sprzedają bazy danych, chcąc taką bazę sprzedać, naobiecują Ci wielu rzeczy. Między innymi zapewnią Cię, że możesz na te adresy wysyłać swoje e-maile i że swoją bazę regularnie aktualizują.
Ponad 40 % adresów e-mail w kupionych bazach jest nieaktualnych lub niedziałających, a wysyłka masowych e-maili na takie bazy przynosi nadmierne wypisy, oznaczanie e-maili jako SPAM i skargi do Prezesa UODO.

Potwierdzają to także nasze ponad 3-letnie doświadczenia:
- Zdecydowana większość sprzedawanych baz nie zawiera kluczowej rzeczy, czyli zgody poszczególnych kontaktów na to, że będą otrzymywać e-maile właśnie od Ciebie.
- Nawet jeśli niektóre firmy sprzedają bazy, które „na papierze" mają wszystko w porządku, problem polega na tym, że w 99,9 % ludzie nie są świadomi, że udzielają firmie, w której się rejestrują, zgody na sprzedaż takiej bazy i zgody na przesyłanie informacji handlowych przez jakąkolwiek inną firmę.
- E-maile, które potem wyślesz na te adresy, wywołają wiele negatywnych skutków. Od oznaczania Twoich e-maili jako SPAM, przez znaczne pogorszenie Twojej reputacji, aż po skargi do Prezesa UODO, który takie skargi rozpatruje.
- A do tego ponad 40 % kontaktów e-mail w kupowanych bazach to nieaktualne i niedziałające adresy. Dostarczalność spada więc zwykle poniżej 70 %, co znów bardzo negatywnie wpłynie na dostarczenie Twoich kolejnych e-maili, ponieważ pogorszy się Twoja reputacja.
Kolejnym ważnym czynnikiem jest Twoja długofalowa reputacja i PR, które budujesz na rynku. Jeśli będziesz regularnie „bombardować" swoich potencjalnych klientów niechcianą pocztą, której nie chcą, bardzo naiwne jest myślenie, że ta aktywność opłaci się w dłuższej perspektywie.
Jeśli nie wiesz, jak zbudować własną bazę, napisz do nas, chętnie Ci w tym pomożemy. Zobacz też, jakie narzędzia do e-mail marketingu znajdziesz bezpośrednio w systemie Quanda.