I. Jak zrobić newsletter

„Co ja z tego będę mieć?" „Dlaczego miałoby mnie to interesować?"
Takie i podobne pytania zadają sobie gdzieś w podświadomości ludzie, którzy właśnie otworzyli swoją skrzynkę e-mail i patrzą na wszystkie wiadomości, które właśnie do nich przyszły. Patrząc na listę nowych e-maili, zastanawiają się, którymi się zajmą, a którymi nie. Jeśli widzą, że e-mail przynosi im coś, co ich w danej chwili interesuje, otwierają go i czytają. A może potem przeklikają się dalej na stronę i być może od razu kupią, zarejestrują się lub wykonają inną akcję, do której zachęcała treść newslettera. Cały ten proces decyzyjny trwa zaledwie kilka sekund, dlatego ważne jest, aby wiedzieć, jak sprawić, żeby właśnie Twoje e-maile nie skończyły w koszu.
-- 1. --
Pierwszym kluczem do sukcesu i wskazówką „Jak zrobić newsletter" jest wysyłanie właściwym ludziom właściwych informacji we właściwym momencie.
Oczywiście łatwiej to powiedzieć, niż zrobić. Zobaczmy, jak do tego stanu dojść lub przynajmniej maksymalnie się do niego zbliżyć.
II. Jak zrobić newsletter
„Kim są ci właściwi ludzie dla mojego newslettera?"
Czasy, kiedy wysyłało się wszystko do wszystkich, dawno minęły. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Zajrzyj do swojej skrzynki e-mail. Liczba e-maili, które każdy z nas dostaje codziennie, jest już tak duża, że po prostu nie mamy czasu zająć się wszystkimi. Dlatego za każdym razem, gdy otwierasz swoją skrzynkę, szybko przeglądasz, co przyszło, wszystkie nieistotne e-maile kasujesz, a te, które tę czystkę „przeżyły", otwierasz i sprawdzasz, co jest w środku.
Jeśli wysyłasz ludziom wiadomości, które ich nie interesują, masz tylko bardzo małą szansę, że otworzą i przeczytają Twój newsletter. Dlatego trzeba podzielić wszystkie swoje kontakty na różne grupy według tego, co będziesz im wysyłać. Twoich potencjalnych klientów będzie prawdopodobnie interesować coś innego niż klientów, którzy współpracują z Tobą od wielu lat. Zrób więc tabelę i w pierwszej kolumnie wpisz nazwy grup, na które podzielisz kontakty. Podstawowy podział to potencjalni klienci i obecni klienci. Obecnych klientów możesz dalej podzielić według tego, jakie produkty lub usługi od Ciebie kupili. Możesz ich też podzielić na grupy według tego, jaki mają potencjał handlowy, według tego, jakie kolejne produkty lub usługi są dla nich odpowiednie. Grup możesz zrobić, ile chcesz. Z doświadczenia wiem jednak, że zbyt szczegółowy podział kontaktów na zbyt małe grupy jest w praktyce trudny do wykorzystania, ponieważ prawdopodobnie nawet Ty nie będziesz w stanie tworzyć takiej liczby różnych newsletterów.
Kiedy masz już kontakty podzielone na właściwe grupy, czas przyjrzeć się temu, co będzie je interesować, a więc co będziesz im wysyłać.
Spróbuj napisać newsletter w Quandzie
III. Jak zrobić newsletter

Photo by Artem Beliaikin on Unsplash
„Promocja! Rabat! Promocja! Rabat! Dlaczego to nie działa?"
Odpowiedź znajdziemy częściowo w pierwszym akapicie. Po prostu nie wszystko jest interesujące dla wszystkich. Drugą część odpowiedzi znajdziemy w treści. W tym, co ludziom wysyłamy. Nawet najlepsza promocja lub rabat na produkt, którego nie potrzebuję, albo co gorsza na produkt, który już kupiłem, nie przekona mnie do zakupu. Zdarzyło Ci się, że kupiłeś coś w jakimś sklepie internetowym, na przykład do warsztatu lub do ogrodu, a potem dostawałeś jeden e-mail za drugim o nożach kuchennych, naczyniach ze stali nierdzewnej albo środkach czystości, bo sklep, w którym kupiłeś, ma w swoim asortymencie także te produkty? Albo kupiłeś bilet lotniczy i w kółko dostajesz te same e-maile, za każdym razem z nieco inną grafiką, oferujące loty do europejskich stolic w promocyjnej cenie? Bez względu na to, jak często i dokąd latasz, co tydzień przychodzi Ci jeden e-mail z reklamą promocyjnego biletu.
Jeśli newslettery staną się wyłącznie reklamą produktową, która w kółko oferuje tylko kolejne produkty, promocje i rabaty, wkrótce te e-maile przestaną Cię interesować i wypiszesz się z ich subskrypcji.
IV. Jak zrobić newsletter
Więc jak? Sprzedawać czy nie sprzedawać?
Spróbuj przejrzeć e-maile, które dostajesz, i zastanów się, które z nich skasowałeś, a które przeczytałeś. E-maile, które są „tylko reklamą", lądują w koszu z reguły jako pierwsze. Ale nie wszystkie, prawda? E-maile, które przynoszą coś interesującego właśnie dla Ciebie, właśnie w tym momencie, mają większą szansę zostać. Co jest więc kluczem do sukcesu?
Wróćmy do przykładu z biletami lotniczymi. Mam dwoje małych dzieci i kiedy po raz pierwszy lecieliśmy z nimi z żoną, na lotnisku było niezłe zamieszanie. Co z wózkiem, co z mleczkiem, co mogę, a czego nie mogę zabrać ze sobą do samolotu itd. Na pewno mogłem to wszystko wcześniej gdzieś sprawdzić, ale znasz to. Jedni się tym zajmują i wszystko wcześniej przestudiują, inni, tak jak my, ogarniają to dopiero na miejscu. W końcu okazało się, że wszystko jest prostsze, niż się wydawało, i przebiegło gładko i wygodnie. Dlaczego o tym piszę? Linia lotnicza, która sprzedała nam bilety, ma przecież informację o tym, że wszyscy polecimy, wiele tygodni wcześniej. Zamiast co tydzień wysyłać mi e-mailem ofertę kolejnych promocyjnych biletów, mogła wysłać mi informacje o tym, jak wygodnie odprawić się z dziećmi, gdzie, komu i kiedy oddać wózek, który leci z nami, itp. Skoro wiedzą, że w Londynie będziemy przejeżdżać z jednego lotniska na drugie, bardzo docenilibyśmy plan lotniska z informacją, gdzie znajduje się przystanek autobusowy, z którego odjeżdża autobus przewożący pasażerów między lotniskami. Gdybym dostawał takie e-maile, myślisz, że skasowałbym je od razu, tak jak te reklamowe? Nie. Zachowałbym je i może nawet przesłał naszym znajomym, którzy lecieli z nami. A gdybym potem jako kolejny e-mail dostał wiadomość z ofertą kolejnych lotów, czy po tym wcześniejszym doświadczeniu z przydatnym e-mailem bym na nią spojrzał? Tak. Pewnie nie skorzystałbym z oferty, ale przeczytałbym ją, bo przecież od tej firmy przychodzą mi ciekawe i przydatne informacje.
-- 2. --
Drugim kluczem do sukcesu i wskazówką „Jak zrobić newsletter" jest utrzymanie uwagi odbiorców naszych e-maili i sprawienie, że otworzą także ten następny e-mail.
V. Jak zrobić newsletter

Stwórz prosty plan tego, co będziesz wysyłać
Im więcej wiesz o kontaktach w swojej bazie e-mailowej, tym precyzyjniejsza może być Twoja komunikacja. Im więcej wiesz, tym łatwiej znajdziesz treść, która zainteresuje Twoje kontakty. Na moim przykładzie z biletami lotniczymi pokazaliśmy sobie, że już z jednego zakupu linia lotnicza może ustalić, ile mam lat, czy mam dzieci, ile osób podróżuje i dokąd. Dzięki tym informacjom może przygotować treści dotyczące podróżowania z dziećmi, informacje o lotach międzynarodowych i przesiadkach, informacje o odprawie z dziećmi itd. Możliwości na pewno nazbierałoby się wiele. Czy te informacje zainteresują tylko mnie? Nie sądzę. Wręcz przeciwnie, myślę, że interesują i będą interesować wszystkich, którzy podróżują z dziećmi. Więc kiedy raz je przygotują, mogą z nich korzystać jeszcze przez długi czas i dla wielu kolejnych klientów, którym przysłużą się równie dobrze jak mnie. A jeśli trzeba będzie je zaktualizować, zrobi się to bardzo szybko. Czy te e-maile pomogą w lepszej relacji między mną jako klientem a linią lotniczą? Zdecydowanie. Czy wzrośnie moje zaufanie do tej linii lotniczej, której nie chodzi tylko o sprzedanie mi kolejnego biletu? Zdecydowanie tak. A tam, gdzie jest zaufanie, jest biznes.
Wróćmy teraz do tabeli, którą zacząłeś tworzyć. W pierwszej kolumnie masz grupy swoich kontaktów. W kolejnych kolumnach wpisz teraz numery tygodni. W ten sposób stopniowo zacznie Ci powstawać prosty plan komunikacji, który pomoże Ci mieć wszystko lepiej pod kontrolą. Polecam zrobić ten plan przynajmniej na trzy miesiące, czyli na dwanaście tygodni do przodu. W pierwszej kolumnie masz nazwy grup, na które podzieliłeś swoje kontakty. W kolejnych kolumnach numery tygodni. W poszczególne pola wpisujesz następnie informację o treści, którą będziesz wysyłać. Zazwyczaj wystarczy jeden do dwóch e-maili na dwa tygodnie. Nie zapomnij o e-mailach sprzedażowych, które w tym planie także muszą się pojawić. Zbyt częste wysyłanie e-maili jest takim samym błędem jak wysyłanie ich bardzo rzadko. Musisz trochę poeksperymentować i odkryć właściwą dla siebie częstotliwość. Nie ma żadnej dokładnej reguły, ile e-maili wysyłać. I to prowadzi nas do trzeciego klucza udanych newsletterów.
-- 3. --
Trzecim kluczem do sukcesu i wskazówką „Jak zrobić newsletter" jest regularna i długofalowa komunikacja łącząca coś przydatnego z e-mailami sprzedażowymi.
Patrząc na ten plan, zauważysz, że masz w ręku narzędzie do zarządzania swoją komunikacją e-mailową skierowaną do różnych grup Twoich kontaktów. I właśnie dzięki „niesprzedażowym" przydatnym treściom sprawisz, że ludzie nie stracą uwagi. A tej będziesz potrzebować właśnie po to, żeby otworzyli i przeczytali e-maile sprzedażowe, które im wysyłasz.
Ten plan pokaże Ci też zawczasu, jakich treści Ci brakuje, żebyś mógł je na czas przygotować. Polecam zaangażować w tworzenie treści więcej osób, jeśli masz je do dyspozycji, żeby wszystko nie spoczywało tylko na Tobie. Jeśli jesteś w tym sam, zaplanuj sobie czas, w którym będziesz regularnie pisać. A może zacznie Cię to bawić i będziesz pisać nie tylko na potrzeby newsletterów.
Spróbuj napisać newsletter w Quandzie
Jeśli artykuł Ci się podobał, zostaw nam komentarz. Uwielbiamy komentarze!
Trzymam kciuki!
Jan Spáčil